Pogoda

Festa - zespół tańca


festaZespół taneczny FESTA powstał w roku szkolnym 1997/98. Działa przy Szkole Podstawowej w Niedrzwicy Dużej (20 km od Lublina).  

W programie ma tańce narodowe i ludowe oraz tańce estradowe z piosenką. Obecnie liczy 47 osób (w trzech grupach wiekowych od 6 do15 lat) w tym młodzież z gimnazjum oraz 10osób– grupa „weteranów” w wieku 16-19 lat.  


W programie: tańce regionalne: lubelskie, podlaskie, rzeszowskie, kurpiowskie i śląskie oraz tańce narodowe: POLONEZ, KRAKOWIAK, OBEREK. Zespół tańczy do muzyki odtwarzanej z płyt CD.  

Zespół FESTA prezentuje się na uroczystościach lokalnych i gminnych (np.. dożynki, kiermasze) a także występuje charytatywnie, bierze udział w festiwalach organizowanych w Polsce.  


FESTA jest wielokrotnym laureatem konkursów i Wojewódzkich Przeglądów Tańca Ludowego 2000-2006. 8 par tanecznych z zespołu od wielu lat bierze udział w Ogólnopolskich Turniejach Tańca Polskiego w Formie Towarzyskiej, osiągając sukcesy. 


Choreografowie:  Kazimierz Borowiecki (założyciel i pierwszy choreograf), Hanna Aleksandrowicz, Karolina Madejczyk 

Choreograf obecnie pracujący: Joanna Gugała
Nauczyciel wspomagający: Teresa Pyc 


Byliśmy w Hiszpanii

 

                      W maju 2007 roku najstarsza grupa Zespołu Tańca „Festa” wraz z Zespołem Politechniki Lubelskiej odbyła swoją pierwszą podróż zagraniczną do Hiszpanii – ojczyzny korridy i flamenca.

                      Wyjazd był odpowiedzią na zaproszenie Organizatora Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego w Castellon de la Plana i Alcantarilli, na którym to festiwalu zespół reprezentował Europę Północną.

                      Castellon de la Plana – stolica prowincji o tej samej nazwie, to 150 tysięczne miasto położone na wybrzeżu Costa Azahar. Jest liczącym się w Europie centrum turystycznym o rozwiniętej infrastrukturze hotelowej, restauracyjnej z nowoczesnym kompleksem sportowo – rekreacyjnym i 14-kilometrową plażą, oddaloną od centrum miasta o 20 min. drogi. Miasto, w którym przez 300 dni w roku świeci słońce, 35 dni jest pochmurno i nieco chłodniej, a przez 30 pada deszcz.

                      Na festiwalowej scenie, w rynku miasta, zespół prezentował się dwukrotnie obok grup tanecznych z innych państw europejskich: Grecji, Portugalii, Francji, Włoch i kilku landów Hiszpanii. Nasi tancerze nie tylko mieli okazję skonfrontować swoje umiejętności, ale poznać namiastkę kultury zachodniej i południowej – jakże innej naszej, jednak równe pięknej, barwnej i bogatej. To o czym dotychczas można było usłyszeć lub poczytać, stało się żywym obrazem. Stroje, choreografia, tradycyjne pląsy, narodowe pieśni i piosenki składały się na jego treść.

                      Poza koncertem w ramach festiwalu nasz zespół wystąpił charytatywnie w dwóch szkołach podstawowych i ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych. W jednej ze szkół został niezwykle entuzjastycznie przyjęty przez uczniów, którzy po występie dosłownie „przykleili się” do tancerzy, przyglądając się im z bliska, dotykając części garderoby, piór, korali, wstążek, cekinów, jakby chcieli przekonać się o ich prawdziwości. Byli zafascynowani naszyli tańcami, muzyką, instrumentami i strojami, a koncert ten został im zaproponowany w ramach zajęć o Unii Europejskiej i poznawanie kultury państw, będących jej członkami.

                     Zarówno dzieci, jak i tancerze próbowali nawiązać ze sobą kontakt, dyrektor szkoły zaproponował wspólny poczęstunek. Uczestniczące w nim osoby były bardzo sympatyczne, miłe, ale niestety nie mówiliśmy tymi samymi językami, więc wszelkie próby porozumienia skończyły się na okazaniu sobie sympatii gestem, uśmiechem i odśpiewaniem „Clavelitos” – niezwykle melodyjnej hiszpańskiej pieśni.

                     W takich jak ta sytuacjach nasuwa się refleksja, że każda podróż do innego kraju ma sens wtedy, gdy można się porozumieć z jego mieszkańcami. Pilot czy przewodnik nie przekażą nam wszystkiego, owszem nie pozwolą się zgubić, ale najprawdziwszych informacji udzielą nam ludzie, którzy w danej rzeczywistości żyją i funkcjonują. Nauka języków obcych jest więc dziś konieczna i nie ma przesady w powiedzeniu, że ich znajomość jest „oknem na świat”. W języku angielskim porozumieć się można już prawie wszędzie, warto więc postawić na dobry angielski.

                    Drugim miastem festiwalowym była Alcantarilla, oddalona od Castello o 400km. w głąb kraju, gdzie akurat trwała fiesta. Wielu mieszkańców bierze na ten czas wolne w pracy po to, by świętować, odpoczywać, bawić się. Organizuje się wówczas zabawy na placach, pikniki, koncerty zespołów itd.

                    Koncert festiwalowy zgromadził prawie 3 tysięczną widownię i odbywał się nocą na oświetlonej kolorowymi reflektorami i ukwieconej żywą roślinnością scenie przylegającej do Ratusza. Rozpoczął się barwną defiladą głównymi ulicami miasta. Wystąpiły tu zespoły z 8 państw, w tym również z Meksyku. Było to niezwykle dynamiczne, barwne, emanujące radością widowisko. Na pewno niepowtarzalna atmosfera tego wieczoru na długo pozostanie w sercach i pamięci tańczących.

                    Koncert miał swoją kontynuację na międzynarodowym spotkaniu – kolacji, kiedy to wszystkie festiwalowe zespoły już „na luzie” bawiły się do białego rana, zachęcając się nawzajem do wspólnej zabawy, taka południowo – europejska Wieża Babel, w której kilkaset osób porozumiewało się ze sobą kilkoma językami.

                    W Alcantarilli spotkaliśmy polską rodzinę mieszkającą tam od 10 lat. Ci ludzie byli zachwyceni miastem, zwyczajami, kulturą, klimatem. Chwalą sobie pracę, w której są doceniani i samych pracodawców. Hiszpanów uważają za przyjaznych, życzliwych im ludzi. O tych, z którymi nam przyszło obcować w czasie pobytu – naszych hiszpańskich opiekunach, można powiedzieć dokładnie to samo. Byli otwarci, serdeczni, zabawni, weseli, dyspozycyjni, nigdy nie zmęczeni. No i niekoniecznie ciemnowłosi i śniadzi, jakby się wydawało. Niektórzy Hiszpanie mimo wszechobecnego słońca są bladzi, biali, wręcz nordyccy.

                    Pisząc o Hiszpanii, nie sposób nie wspomnieć o fantastycznej kuchni. Hiszpanie są dumni z faktu, że ich kuchnia odziedziczyła wszystko, co najlepsze po ludach zamieszkujących Półwysep Iberyjski. Fenicjanie, Kartagińczycy, Rzymianie i Arabowie przyczynili się do ukształtowania niezwykle urozmaiconej i niepowtarzalnej oferty gastronomicznej.   Bardzo ważną pozycją w jadłospisie Hiszpanów są wszelkie gatunki jarzyn, ryb i owoców morza. Na ich bazie przygotowane są m.in. tradycyjne potrawy hiszpańskie: paella, zarzuela, butifarra, gazpacho. Inaczej niż w wielu krajach zachodnich głównym posiłkiem dnia jest obiad, który spożywa się między godz. 13.30 a 16.00 po południu. Jest to jednocześnie czas siesty, czyli poobiedniego odpoczynku rozumianego również jako ustawowa przerwa w pracy. Posiłek wieczorny jest lżejszy i podaje się go między godz. 22.00 a 23.00.

                    Hiszpanie lubią wychodzić, spotykać się, bawić. Tu nikt nie chodzi spać wcześnie. Wieczorem, kiedy nie ma takiego upału, gromadzą się w restauracjach, piwiarniach i winiarniach. Śpiewają, tańczą do świtu. Podczas całego roku są celebrowane różne święta, ponieważ nie ma w Hiszpanii miasta czy miasteczka, choćby najmniejszego, które by nie chciało święta dedykowanego swemu patronowi.

 

Teresa Pyc

 

FESTA na Słowacji

 

             Razem z zespołem tańca ludowego „Festa” byliśmy na Słowacji. Oprócz koncertowania dużo zwiedzaliśmy. W miasteczku Bardejów oglądaliśmy wystawy w miejscowym muzeum i podziwialiśmy Ratusz. Zwiedziliśmy też kościół p.w.św. Egida.

             Zobaczyliśmy ruiny zamku Spisky Hrad, w którym tańczyliśmy dla turystów odwiedzających to miejsce. Zachwycił nas widok z bardzo wysokiej zamkowej wieży, z której widać było całą okolicę.

             Koncertowaliśmy również w miejscowości Rovne, gdzie zostaliśmy bardzo serdecznie przyjęci.

             Ostatni występ był w miejscowości Radoma. Wszystkie nasze koncerty były przyjmowane z wielkim entuzjazmem i głośno oklaskiwane przez Słowaków.

             Z okna naszego pokoju hotelowego widać było wschodzące nad jeziorem słońce . Zachwyciło nas piękno górskiego krajobrazu tej okolicy.

             Szliśmy też szlakiem w  „Słowackim Raju”. Bardzo nam się to podobało, pomimo że nasze buty przemokły w górskim potoku, a drabinki i łańcuchy napawały lękiem.

            Zwiedzaliśmy też miasto Koszyce, gdzie naszą uwagę zwróciła gotycka Katedra św. Elżbiety, największa katolicka świątynia na Słowacji

           Wyjazd był bardzo ciekawy i mamy nadzieję, że w przyszłości ponownie odwiedzimy to fascynujące miejsce.

Aniela i Iza

 

 2011/2012

Po ponad dwuletnim okresie artystycznego spowolnienia, spowodowanego zarówno  zmianą instruktora ( p. Anna Stacharska), jak i repertuaru, Szkolny Zespół Tańca FESTA  wznawia swoją działalność. Od września 2011 roku instruktorem zespołu ponownie zostaje p. Hanna Aleksandrowicz . Z nowego naboru powstaje  najmłodsza grupa dzieci 5-10 letnich.  „Starsi” tancerze trenują w grupie zaawansowanej.

Zespół liczy 30 osób.

Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu i trwają półtorej godziny. Ich podstawą są  polskie tańce ludowe- głównie regionalne.

Pary towarzyskie przygotowują się i biorą udział w turniejach tańców polskich.

X-lecie FESTY X-lecie FESTY
X-lecie FESTY X-lecie FESTY X-lecie FESTY

 
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 72 gości